Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Gru 11, 2017, 10:15:44
 
Strony: [1]   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Lektury szkolne  (Przeczytany 14355 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
Dominika
Szamanka
****
Offline Offline

Wiadomości: 2762


« : Maj 03, 2008, 06:24:42 »

Każdy z nas chodził kiedyś do szkoły i od pierwszej klasy czytał zawzięcie lektury szkolne. Ale nie każdy z nas czytał je z zapartym tchem, przynajmniej w ''podstawówce''. Dla mnie były one mało zrozumiałe, nudne i przerażająco długie. Duży uśmiech Duży uśmiech Duży uśmiech
Jak już wiecie mam dzieci w tym wieku, niestety zdolność z czytaniem lektur starsza odziedziczyła po mnie. Chichot Chichot Chichot
Jednak nie do końca tak jest w istocie. Chętnie sięga do bajek, baśni, gazetek młodzieżowych, komiksów i czyta je.
Zmieniły się książki do nauki, ja uczyłam się z ''elementarza'', teraz jest ''Wesoła szkoła''. Nikt nie wpadł na pomysł by zmienić i te stereotypy. Chcemy by dzieci płynnie czytały, by posiadały wiedzę literacką. Jednak jak mam przymuszać swoje dzieci by czytały te nudne opisy ciągnące się kilometrami w szkolnych lekturach?
Teraz lubię czytać, ale nie dzięki nauczycielom szkolnym. Wracam do lektur szkolnych i czytam je dzieciakom, mnie one teraz bawią, ale moje dzieci szybko usypiają przy nich. Duży uśmiech Duży uśmiech Duży uśmiech
Pozdrawiam miło.
Zapisane
Dominika
Szamanka
****
Offline Offline

Wiadomości: 2762


« Odpowiedz #1 : Gru 16, 2009, 13:37:17 »

Być może, że znów bez echa moja wypowiedz o lekturach szkolnych pozostanie, ale co mi tam.
Od września pani w gimnazjum zadała dzieciakom do czytania lekture''Krzyżakcy''.Dwu-tomowy tasiemiec odstrasza i zniechęca dzieci do czytania.Moja starsza córka tłumaczy, że usypiają ją opisy przyrody.By ją zachęcić odpowiedziałam, że dzięki tym opisom dowie się jak wyglądał krajobraz, na jakich terenach akcja miała miejsce i by podeszła do lektury pod kątem historii odległych czasów, a dowie się przy okazji , w co wierzyli, jak się ubierali i jaka była kultura bycia.Ciężko czyta się tę lekture, bo jest pisana językiem staropolskim.Z całej klasy przeczytało ją raptem 3 osoby i to nie do końca.
Ja będąc w jej wieku nie przeczytałam jej, ale mając ponad 20 lat przeczytałam ją i dobrze się bawiłam.
Jaki sens jest zmuszać dzieci emocjonalnie nieprzygotowane do takich tasiemców?Przeciesz tak naprawdę, prócz 3 osób reszta klasy nie będzie miała zielonego pojęcia o czym mowa.Szkoda, że nauczyciele do tej pory nie zrobili nic, by niektóre lektury wycofać całkiem i zastąpić je innymi.
Przesuwanie terminu przerabiania lektur, to marne wyjście, bo przeciesz chcemy by nasze dzieci czytały.
Pozdrawiam zniesmaczona.
Zapisane
*Mandragora*
Moderator Globalny
*****
Offline Offline

Wiadomości: 5331



« Odpowiedz #2 : Gru 16, 2009, 19:55:28 »

Jaki sens jest zmuszać dzieci emocjonalnie nieprzygotowane do takich tasiemców?

Przyznaję sie publicznie i bez bicia, że większość lekturowych "tasiemców" przeczytała grubo po terminie i dziwiłam się, że to takie dobre książki Mrugnięcie
Może było w tym coś z buntu przeciw przymusowi czytania właśnie tej nakazanej lektury, a może wolałam czytać to, co mnie akurat interesowało, więc literaturę młodzieżową lub kryminałki Mrugnięcie
Zapisane
Dominika
Szamanka
****
Offline Offline

Wiadomości: 2762


« Odpowiedz #3 : Gru 17, 2009, 08:56:06 »

Ja wiem, że zagorzali miłośnicy lekturek szkolnych mogą bronić swoich racji, biorąc pod uwagę bogactwo języka, wspaniałe opisy krajobrazów.Jednak dla dziecka 13-letniego, takie lektury są trudne pod każdym względem.Moja córka czytając książki potem opowiada je z drobnymi szczegółami, co jest rzadkością u innych dzieci i ma pamięć bardzo dobrą.Lubi książki, nie unika czytania, ale z tą, ma problem przeczytać ją do końca.Mąż jej pomaga, czytają na zmianę, ale nie cieszy mnie, bo jeśli zmienia się podręczniki szkolne, to i lektury powinne być zmienione.Przynajmniej te, które nasze pokolenia dręczyły niezrozumieniem i wiały nudą odpychając od czytania.
Myślę, że z kolejną książką ''Przedwiośnie''Żeromskiego też będzie miała taki sam problem.Do tej pory dla mnie ta lektura jest nudna. Duży uśmiech
Pozdrawiam zatroskana.
Zapisane
@alias
V.I.P.
***
Offline Offline

Wiadomości: 4754



« Odpowiedz #4 : Mar 21, 2010, 16:02:33 »

Powiem tak - czytać uwielbiałam praktycznie od zawsze, nauczyłam się tej sztuki, kiedy miałam niespełna pięć lat. Najgorsza karą dla mnie było odcięcie od lektury. W szkole nie czułam przymusu czytania lektur, ale przyznam szczerze, że niektóre z nich przyprawiały mnie o gęsią skórkę i zmuszałam się do tego, by je przeczytać. Ze wstydem przyznaję, iż "Trylogię" Sienkiewicza przeczytałam PO maturze. "Krzyżacy" i "Quo vadis" nie sprawiali najmniejszch "oporów" przy czytaniu, ale "Trylogia" zatrzymywala mnie na 15 stronie i dalej ani rusz. Podobnie było z "Chłopami" Reymonta. Nie rozumiałam tekstu, nie potrafiłam dostrzec piękna tej tetralogii. Po wielu latach "Chłopi" stali się jedną z tych lektur, do których wracałam dziesiątki razy, otwierając książkę w dowolnym miejscu, by smakować poszczególne zdania i słowa. Natomiast do pisarstwa Żeromskiego nie przekonałam się do tej pory, podobnie jak do powieści Orzeszkowej. I myślę, że nie ma z tym nic wspólnego "przymus" szkolny. Dla mojego ojca Żeromski to geniusz, mama uwielbiała Prusa, mój partner życiowy w upojeniu czyta "Nad Niemnem", a córka (już przecież dorosła) kocha dziecięcą przecież książkę pt.: "Wodnikowe wzgórze", przez które ja przebrnąć nie mogłam i zachwyca się "Mistrzem i Małgorzatą". Czyli - co kto lubi. Jesli lubi się czytać, to z pewnością podejmie się próbę powrotu do tych nielubianych lektur. Jedne się polubi, drugich nie. Ale przede wszystkim trzeba lubić czytać, a nie musieć czytać.

Pozdrawiam - @alias


Zapisane

Ludzie są jak kwiaty - stworzeni do tego, aby się rozwijać
Dominika
Szamanka
****
Offline Offline

Wiadomości: 2762


« Odpowiedz #5 : Mar 21, 2010, 19:24:15 »

'' Ale przede wszystkim trzeba lubić czytać, a nie musieć czytać.''

@alias święta racja i więcej martwić się już nie zamierzam.Są książki które jej się podobają, cieszę się, że coraz częściej odwiedza bibliotekę i mimo napiętego programu nauczania nie sięga tylko po kolorowe gazetki i komiksy. Czyta to co lubi, a z biegiem czasu i lektury przeczyta, tylko do nich musi dorosnąć i dojrzeć emocjonalnie.

Pozdrawiam miło.
Zapisane
dorka699
V.I.P.
***
Offline Offline

Wiadomości: 54


« Odpowiedz #6 : Sty 19, 2011, 17:40:04 »

Witam wszystkich serdecznie , po zapoznaniu się z tym wątkiem stwierdzam że niestety moim problemem nie jest to że moja córka czyta wszystko od lektur szkolnych do horrorów czy kryminałów nawet pod kołdrą z latarką ,ale to że wagarując ze szkoły ucieka do biblioteki i tam przesiaduje godzinami .Jeden z tego plus jest taki że gdy dzwonią ze szkoły wiem gdzie jest Uśmiech
Niestety ma to po mnie obie lubimy "zarwać" noc przy książce
Zapisane
Herkules
Administrator
*****
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 10566



« Odpowiedz #7 : Sty 19, 2011, 17:59:22 »

Witaj Dorka, ja też lubię zarwać noc, chociaż niekoniecznie przy książce.  Duży uśmiech
Jeśli już koniecznie musi być książka, to proponuję Kamasutrę. (Mogę przynieść ze sobą)  Duży uśmiech Duży uśmiech Duży uśmiech
Zapisane
dorka699
V.I.P.
***
Offline Offline

Wiadomości: 54


« Odpowiedz #8 : Sty 19, 2011, 18:50:30 »

ok trzymam za słowo Uśmiech Uśmiech
Zapisane
marianna
Nowy użytkownik
*
Offline Offline

Wiadomości: 17


« Odpowiedz #9 : Lip 16, 2013, 11:46:22 »

Ekhm Uśmiech Wracając do tematu... mam wrażenie, że lista lektur szkolnych od początku zniechęca wręcz do czytania, które przecież jest wspaniałą pasją!
A noce można zarywać po części na czytanie, po części na czymś innym Uśmiech
Zapisane
Strony: [1]   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Strona wygenerowana w 0.019 sekund z 19 zapytaniami.

Polityka cookies
Darmowe Fora | Darmowe Forum

gniazdogryfa avallonandaballava darkblood-college watahawilkowmagii brazzers