Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Mar 05, 2021, 21:19:12
 
Strony: [1]   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Nieznany Dialekt  (Przeczytany 5441 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
Herkules
Administrator
*****
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 11053



« : Gru 03, 2007, 15:35:00 »

Na jednym z forów zacząłem kiedyś cykl anegdotek o zabawnych „gafach” językowych. Wczoraj kilka osób przypomniało mi o tym i radziło abym kontynuował ten cykl. Nazwałem to wtedy „Wieża Babel”, myślę że zostanę przy starym tytule, bo jest już znany a i pierwsza anegdotka „Nieznany dialekt” jest przypomnieniem z tamtego cyklu.  W cyklu tym chcę opowiedzieć kilka anegdotek z mojego życia na temat językowych „wpadek”, chętnie też poczytam o przeżyciach lub historyjkach innych „forumowiczów” w tym temacie.
Dzisiaj pierwsza anegdotka pt:
„Nieznany dialekt”.

Kiedy przed ok. Dwudziestoma latami kupiłem sobie w bawarskim Schweinfurcie Golfa, mój kolega polecił mi firmę ubezpieczeniową HUK- Coburg. Mój niemiecki nie był wtedy jeszcze doskonały ale nieźle potrafiłem się już wtedy po niemiecku dogadać. Problem pojawiał się wtedy, gdy ktoś mówił jednym z wielu dialektów. Frankoński (fränkisch) jest tak trudny, że nawet Niemcy z sąsiednich landów tylko z trudem potrafią się z Frankonami porozumieć.
Wchodząc do biura HUK- Coburg marzyłem sobie w duchu aby był tam ktoś, kto mówi Hochdeutsch (niemieckim/ literackim). Los się do mnie uśmiechnął, siedziała tam niezwykle atrakcyjna młoda kobieta, która uśmiechając się zaprosiła mnie do stolika. W 10 minut załatwiliśmy formalności, na zakończenie dała mi kilka rad i mały breloczek w prezencie.
Po miesiącu mój dobry znajomy też chciał ubezpieczyć samochód i poprosił mnie żebym pomógł mu jako tłumacz. Przypomniałem sobie jaka fajna „laska” tam siedzi i nie musiał mnie już drugi raz prosić. Z uśmiechem „od ucha do ucha”, wprowadziłem kolegę do znanego już biura i zacząłem się rozglądać za moją „znajomą” agentką. Niestety była na urlopie i przyjął nas sam szef, niezwykle grzecznie zaprosił nas do stolika. Zaproponował po szklaneczce wody i przeszliśmy do sedna sprawy. Po kilku zdaniach spostrzegłem, że facet mówi mało zrozumiałą dla mnie „gadką”. Powiedziałem mu, że niestety nie znam tego dialektu, którym się posługuje i że jeśli może, to mógłby mówić Hochdeutsch (literackim). Gość zaczerwienił się jak burak, zaczął nerwowo wycierać pot z czoła i na nowo tłumaczyć o co mu chodzi. Zrozumiałem że proponuje koledze jakąś taryfę ulgową ale potrzebuje jakieś dokumenty ale niestety nie potrafiłem zrozumieć o co mu chodzi. Człowiek robił się coraz czerwieńszy, ręce drżały mu już jak alkoholikowi, kiedy po raz kolejny prosiłem go aby nie mówił tym jego dialektem i przeszedł na Hochdeutsch. Niestety rozumiałem coraz mniej. Przypomniałem sobie, że niedaleko mieszka pan Alojzy, stary znajomy, który od dawna mieszkał już we Frankonii. Zaproponowałem krótką przerwę i wytłumaczyłem, że mam kogoś, kto już dłużej tutaj mieszka. Dziwiło mnie bardzo, że gościu mnie potrafi zrozumieć a ja jego „ni w ząb” ale nie doszukiwałem się przyczyn, pobiegłem po pana Alojzego.
Po kilkunastu minutach wróciłem z moim znajomym, przecierałem oczy, szpicowałem uszy i nie wychodziłem z podziwu z jaką łatwością Alojzy dyskutował sobie z szefem biura HUK- Coburg. Dziwne wydawało mi się też to, że doskonale rozumiałem pana Alojzego ale Niemca tak jak wcześniej co piąte słowo, nie musiałem już, pan Alojzy dokończył sprawę w 10 minut.
Po wyjściu zapytałem go: „Panie Alojzy, zrozumiał pan ten jego dialekt w stu procentach, czy też pan musiał się czegoś domyślać”? Alojzy popatrzał na nas z politowaniem, pokiwał głową i uśmiechając się powiedział swoją śląską gwarą słowa, które do dzisiaj brzmią mi w uszach:
„Jaki zaś tam dialekt, jaki dialekt? Gupole, przeca tyn chop sie jąkoł”.

Kurcze, jak to dobrze znać języki    Mrugnięcie
 
Zapisane
Green woman
Gość
« Odpowiedz #1 : Gru 13, 2007, 01:56:28 »

  Widze,ze nikt nie ma smialosci tutaj czegokolwiek dopisac.......Ja dzis czytalam ta anegdote kolejny raz i kolejny raz usmialam sie do lez.Jest swietna.....
Zapisane
@alias
V.I.P.
***
Offline Offline

Wiadomości: 4752



« Odpowiedz #2 : Gru 13, 2007, 07:08:28 »

Jo to rozumia,u moich starzyków tez w chalpie był taki jedyn, co przeca tak godoł, że nie rozumia, a on sie jąkoł. Śląskie stworzonko pod nazwą @alias A wtedy do mnie tam mówili: Ty jestes zwei und zwanzig? Abo 22?
Zapisane

Ludzie są jak kwiaty - stworzeni do tego, aby się rozwijać
EB:))
V.I.P.
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 3436


Wielkie nadzieje czynią ludzi wielkimi...


« Odpowiedz #3 : Sty 04, 2008, 20:07:52 »

To było dobre...a mamusia mówiła ucz się języków...Uśmiech)
Zapisane

Pokrewne dusze łączą się od pierwszego wejrzenia diamentowymi więzami.
barubasz
Moderator Działu
*****
Offline Offline

Wiadomości: 185


« Odpowiedz #4 : Sty 06, 2008, 18:25:49 »

Dobre !!!!,

Podobnie, kiedy chciałam  zruzumiec co mówi do mnie Kaszub, a przecież też Polak  Uśmiech
Dodam, że przystanęłam kiedys opodal ławeczki w Karwi,  na której przesiadywali Kaszebi i miałam nadzieję, że zrozumiem o czym rozmawiają.
Nie wiem, czy  urlopy tak szybko mijają  Mrugnięcie, czy za rzadko tam przystawałam, lub za krótko , a może mało pojętna jestem  Język, w każdym razie  nie nauczyłam się rozumieć Kaszebów, nie wspomnę już o mówieniu.
Zapisane
Herkules
Administrator
*****
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 11053



« Odpowiedz #5 : Sty 21, 2008, 02:39:01 »

Barubaszko miła, może wśród Kaszubów też są ludzie z podobną "wymową" jak opisany przeze mnie szef biura firmy ubezpieczeniowej?
Może dlatego nie potrafisz tego zrozumieć? Duży uśmiech Duży uśmiech Duży uśmiech
Po po po zdra zdra wia wiam cmok, cmok
Zapisane
barubasz
Moderator Działu
*****
Offline Offline

Wiadomości: 185


« Odpowiedz #6 : Sty 21, 2008, 13:20:45 »

Zrozumiałam  Duży uśmiech ,że nie mogłam zrozumieć  Język
buziaki
B.
Zapisane
Strony: [1]   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Strona wygenerowana w 0.051 sekund z 19 zapytaniami.

Polityka cookies
Darmowe Fora | Darmowe Forum

bestiariusz zabojcy hodowla-kotuw-pbf flixbus kooperatywy