Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Sie 12, 2020, 14:05:58
 
Strony: [1]   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Makao  (Przeczytany 443 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
Lotos
V.I.P.
***
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 84


WWW
« : Sty 25, 2020, 13:44:51 »

Bardzo lubię grać w Makao
Nigdy natomiast nie wiem do końca czy do tej gry są potrzebne 2 talie czy jedna??

Z różnymi zasadami sie spotykam i nie wiem tak naprawdę do końca...
Zapisane
Herkules
Administrator
*****
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 10967



« Odpowiedz #1 : Sty 26, 2020, 02:36:03 »

W makao grałem po raz pierwszy jako nastolatek będąc na koloniach letnich.
Zasady gry były tak proste, że nawet ten kto grał w to po raz pierwszy - grając partię do końca,
wiedział o co w tej grze chodzi. Kilka lat później będąc na Opolszczyźnie u mojej babci i wujków,
znowu grałem z kuzynami w makao, ale reguły tej gry były na Opolszczyźnie nieco inne.
Jeszcze nieco później będąc w Bieszczadach poznałem grupkę studentów z Poznania, w deszczowe dni
też graliśmy w makao, ale i oni grali według nieco innych reguł od tych, które znałem dotychczas.
O Makao zapomniałbym chyba na dobre, bo kilkanaście lat w ogóle nie grałem w karty. Grały za to moje dzieci.
Mieszkaliśmy już w Bawarii, moja córka miała 12 może 13 lat, były u niej trzy koleżanki i grały w karty.
Z ciekawości zapytałem - w co gracie? Chórem odpowiedziały w "Mau Mau". Minutę później wiedziałem,
że to ta sama gra, którą w Polsce nazywają Makao, reguły oczywiście też nieco inne od tych które znałem
z moich lat młodzieńczych. W ubiegłym roku byłem w lipcu dwa tygodnie u mojej córki w USA.
W pierwszą sobotę po moim przyjeździe zięć zaraz po śniadaniu zaczął montować w ogrodzie pawilon ogrodowy
i przyciągnął z garażu do ogrodu potężny grill gazowy. Spodziewasz się gości? Nie, ale zaplanowaliśmy wczoraj
dzień w ogrodzie przy grillu - upał dzisiaj będzie, więc pod dachem pawilonu na pewno lepiej będzie smakować
i lepiej będzie się grało. Grało? Tak, jak zjemy, to pogramy trochę całą rodziną w karty.
Po obiedzie (z grilla) wnuczka przyniosła nowiusieńkie plastikowe, przezroczyste opakowanie z dwoma taliami kart.
Co to za dziwaczne karty? Nigdy czegoś takiego nie widziałem, jak się w to gra? Nie znam takiej gry UNO.

Córka, która czytała właśnie reguły i zasady gry wyjęte z opakowania powiedziała - tatuś, szybko zrozumiesz, to łatwa gra.
Już podczas pierwszego rozdania powiedziałem do córki, że to jest w zasadzie ta sama gra, którą Niemcy nazywają Mau Mau
a Polacy Makao. Córka na to -a Włosi nazwali ją UNO (jeden/jedno) i wyeksportowali do Ameryki.

Lotos, nie znajdziesz jednolitych zasad gry, w którą gra się praktycznie na całym świecie. Nie jest to możliwe z kilku powodów.
Gra ta znana jest od ok. 800 lat i pochodzi z Chin, być może nawet z Macao (obecnie Macau). Wtedy jednak grano nie kartami
lecz drewnianymi "klockami" podobnymi do dzisiejszego domina. Gra ta dotarła do Europy tzw. Jedwabnym Szlakiem już w XIII wieku.
Nie była jednak w Europie znaną i powszechną. Dopiero jakieś 150 lat po wynalezieniu przez Gutengerga maszyny do druku
zaczęto we francuskim Lion produkcję kart do gry na masową skalę. To na zlecenie francuskiego króla Henryka IV zaczęto produkcję
kart, które znamy do dzisiaj. Karciane figury jak as, król, dama i walet a także "kolory" których nazwy znamy obecnie powstały
właśnie na początku XVII wieku w Lion. Nazwy "kolorów" (trèfle - (trefl=krzyż), pique -(pik=lanca), coeur - (kier=serce), carreau - (karo=kwadrat),
są do dzisiaj używane na całym świecie nie tylko w brydżu (Bridge). Dlaczego nazwę "koloru" wziąłem w cudzysłów?
To też historia z Francji i Chin. Z Chin przyszły do Europy kolory, tam chodziło o prawdziwe kolory.
W Lion kolory zamieniono na "figury". Tylko w niewielu już krajach na kier mówi się jeszcze czerwony a na pik zielony.
Karo tylko w Polsce jest dzwonkiem ale za to trèfle prawie wszędzie jest krzyżem.
Lotos, jak wyżej pisałem nie znajdziesz jednolitych zasad gry, w którą gra się praktycznie na całym świecie.
To tak jakbyś chciał, aby grochówka we wszystkich barach świata smakowała tak samo.




Zapisane
Lotos
V.I.P.
***
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 84


WWW
« Odpowiedz #2 : Sty 26, 2020, 13:02:03 »

Rozumiem...
Na kurniku np gra sie jedną talia bez jokerów

Ja w realu też tak gram
Inni zas graja z jokerami
Ktore zastępują każdą kartę
Zapisane
Strony: [1]   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Strona wygenerowana w 0.122 sekund z 19 zapytaniami.

Polityka cookies
Darmowe Fora | Darmowe Forum

pd-wp mizaytia ostwalia watahasnu angelesrp