Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Sie 03, 2020, 14:04:21
 
Strony: [1]   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Statkiem po Nilu  (Przeczytany 3703 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
Herkules
Administrator
*****
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 10962



« : Mar 31, 2015, 00:14:42 »

Pisałem już na tym forum, że w Egipcie byłem kilka razy. Pisałem też, że mam jeszcze w planach wycieczkę statkiem po Nilu.
Dzisiaj mogę napisać, że mam to już za sobą, mam wiele wspomnień, wiele fotek i nieco refleksji, którymi chcę się tutaj podzielić.
Tego rodzaju przeżycia zostają w pamięci na wiele lat i chociaż nie wszystko, to co widziałem i słyszałem było piękne i pozytywne, to moim zdaniem każdy kto może powinien coś takiego przeżyć. Egipt, to "kolebka" ludzkości. Egipt, to najstarsza, znana na ziemi cywilizacja. Płynąc wzdłuż Nilu, "płynie" się w daleką historię.

Dwunastego marca krótko przed południem wylądowałem w Luxorze. Formalności "celno-wizowe" trwały wyjątkowo krótko. Od wylądowania do oddania walizki w minibusie, potrzebowałem 35 minut. (W USA trwa to dużo ponad godzinę). Następne pół godzinki i z lotniska dojechałem do miejsca cumowania statku, na którym mieszkałem siedem dni.

Jaz Jubilee, to pięciogwiazdkowy statek rzeczny z 75 dwuosobowymi kabinami. Te pięć gwiazdek przez trzynaście lat pływania po Nilu, trochę już wyblakły. To nie takie same wyposażenie jakie widziałem płynąc z Seatle dookoła Bainbridge Island.


Jednakże luksus w Afryce trzeba mierzyć inną miarką i innymi gwiazdkami. Jaz Jubilee, to przede wszystkim pięciogwiazdkowy serwis.

 

Widok z brzegu i na najwyższym pokładzie, przy basenie.



Bar i lobby.



Kabina z balkonem, to na Nilu niewielki luksus, ale łazienka z wanną, to już jednak luksus.


Restauracja i jeszcze raz bar.

Jutro nieco więcej o przebiegu wycieczki i zwiedzonych świątyniach a także ciekawych miejsc nas Nilem.
Zapisane
Dominika
Szamanka
****
Offline Offline

Wiadomości: 2779


« Odpowiedz #1 : Mar 31, 2015, 09:51:27 »

Robi wrażenie, na prawdę mi się podoba. A choroba morska?
Zapisane
Herkules
Administrator
*****
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 10962



« Odpowiedz #2 : Mar 31, 2015, 14:17:58 »

Dominiko, na Nilu nie ma takich fal jak na morzu. Poza tym jestem chyba odporny na morską chorobę,
chwiejnym krokiem na tym statku chodzą tylko ci co nieco dłużej siedzą w barze.  Mrugnięcie
Zapisane
Herkules
Administrator
*****
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 10962



« Odpowiedz #3 : Kwi 01, 2015, 00:09:40 »

Jak już wyżej pisałem dwunastego marca od południa aż do wieczora zwożono z lotniska do miejsce cumowania statków turystów z różnych zakątków świata.
Celowo napisałem miejsca cumowania a nie portu, bo od kilku lat statki pływające po Nilu "eksmituje" się z miasta. Tych statków pływa po Nilu obecnie ok. 300 jednostek.
Po obu stronach Nilu w Luksorze od kilku lat robi się promenady, statki muszą cumować od 15 do 20 kilometrów od centrum Luksoru.
Na 18-tą zapowiedziano wieczorek informacyjny, gdzie trzech pilotów na zmianę informowało nas o planach i propozycjach na najbliższy tydzień.
Na piątek trzynastego marca z samego rana była wycieczka do prawobrzeżnego Luksoru. Zwiedzanie świątyni Karnak i wytwórni papirusów.
Byłem już kiedyś w Karnak, mimo to cieszyłem się na ponowne (po osiemnastu latach) zwiedzanie tej świątyni.
Sporo się zmieniło w ciągu tych osiemnastu lat, większość zmian jednak przed świątynią. Wewnątrz świątyni prace rekonstrukcyjne są mało widoczne.
Niestety nie wszystko da się zrekonstruować, co przez wieki było niszczone najpierw przez chrześcijan (Koptów) a później przez islamskich fanatyków.

 

Widok z lotu ptaka.



Kiedy jest się wewnątrz, chyba każdy się zastanawia, jak przed czterema tysiącami lat można było coś takiego zbudować, nie mając dzisiejszych maszyn i urządzeń budowlanych?





Ta "sadzawka" już w starożytności była połączona z Nilem.

W bliskim sąsiedztwie tego zbiornika wody jest kamienny skarabeusz. Ponoć jest to największy skarabeusz na świecie.



W starożytnym Egipcie skarabeusz był czczony, był "bożkiem szczęścia".



Każdy z przewodników oprowadzających grupy po świątyni Karnak, przechodząc koło tego skarabeusza opowiada, że jeśli obejdzie się tego skarabeusza trzy razy będzie się miało szczęście a jak obejdzie się go sześć razy, to spełni się życzenie o którym myślimy krążąc wokół skarabeusza.
Już osiemnaście lat temu dziwiłem się, że "babcie" z laską w ręku krążyły z uśmiechem na ustach wokół "bożka szczęścia".
Tym razem też musiałem trochę poczekać, aby zrobić fotkę bez "procesji pragnących szczęścia".


Kiedy tak stałem czekając aż się zrobi nieco luźniej wokół skarabeusza, zachciało mi się żartów.
Z zatroskaną miną podszedłem do kobiet krążących wokół kamiennego chrząszcza i powiedziałem, że krążą w złym kierunku. To może przynieść nieszczęście.
Kobiety najpierw stanęły osłupiałe i jak w wojsku na komendę w tył zwrot, ruszyły żwawo w przeciwnym kierunku.
Chciałem zrobić szybko fotkę jak idą w drugą stronę, ale obawiałem się że parsknę śmiechem.
Nasz przewodnik, kiedy już wsiadałem do autobusu, wiozącego nas do wytwórni papirusów, uśmiechając się od ucha do ucha powiedział że nawet się nie domyślał, że taki ze mnie żartowniś. Też przez kilka minut się śmiał.

Jutro nieco o papirusie, oczywiście z MOIMI fotkami.  Mrugnięcie Mrugnięcie Mrugnięcie

Zapisane
Dominika
Szamanka
****
Offline Offline

Wiadomości: 2779


« Odpowiedz #4 : Kwi 01, 2015, 08:04:21 »

Czasem oglądam filmy o Egipcie, tych budowlach i naprawdę zastanawiam się, jak to możliwe, bez maszyn wybudować takie kolosy? Zadziwiające.
Zapisane
dzina
Moderator Globalny
*****
Offline Offline

Wiadomości: 9214



« Odpowiedz #5 : Kwi 01, 2015, 18:04:49 »

Super miejsce. Biblia wiele o nim opisuje. Chętnie sama bym je zwiedziła.
Zapisane
Herkules
Administrator
*****
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 10962



« Odpowiedz #6 : Kwi 02, 2015, 01:21:14 »

Czasem oglądam filmy o Egipcie, tych budowlach i naprawdę zastanawiam się, jak to możliwe, bez maszyn wybudować takie kolosy? Zadziwiające.

Na dzisiaj planowałem opisać nieco, a także "wkleić" kilka fotek z wytwórni papirusu. Przesunę to chyba jednak na jutro, dzisiaj "zostaniemy" jeszcze trochę w świątyni Karnak.
Postaram się pokazać na fotkach jedną z najprawdopodobniejszych teorii budowy nie tylko świątyń egipskich, ale także piramid.
W świątyni Karnak i kilku innych świątyniach można doszukać się resztek, czy też pozostałości swoistych ramp, po których wciągano potężne bloki skalne na wysokość ponad 50 metrów, w przypadku piramid nawet nieco wyżej. Rampy te układano z bloków skalnych a także wysuszonych (nie palonych) glinianych cegieł.


Przypuszcza się, że po takich rampach podkładając drewniane rolki (pnie drzew) wciągano kilkutonowe bloki skalne na coraz wyższe poziomy.


Resztki rampy z cegieł (wysuszonej gliny)

W podobny sposób, zamiast wielkich bloków skalnych układano warstwami gliniane "cegły", po których wciągano coraz wyżej kamienie i bloki skalne.



Aby wciągnąć potężne bloki skalne musieli układać rampy 200-300 metrów, później materiał z ramp był rozbierany i używany do następnych budowli.
Mnie jednak zastanawia precyzja tamtych architektów. Nietrudno jest zbudować coś "pod sznurek" na odległość 50, 100 czy 200 metrów.
Karnak to świątynia, która jest na obszarze ok. 30 hektarów i chociaż była budowana przez kilku faraonów, a właściwie kilka dynastii, budowana była w jednej osi.


Makieta świątyni Karnak. Łatwo jest tutaj zauważyć, że wszystkie pylony są w jednej osi.

Chociaż od początku do końca świątyni jest kilkaset metrów, oś świątyni jest widoczna.
Nie to jednak jest tą wielką sztuką architektury starożytności. Stojąc tyłem (na osi) świątyni Karnak widziałem coś, co zadziwia mnie do dzisiaj.
Kilka kilometrów dalej, po drugiej stronie Nilu w tej samej osi zbudowana jest świątynia Hatschepsut. Jak to możliwe, że 3500 lat temu z taką precyzją budowano coś, co przetrwało do dzisiaj? Dobrze, że miałem ze sobą teleobiektyw. Udało mi się "uwiecznić" świątynie Karnak i Hatschepsut na jednej osi.



Normalnym obiektywem ze świątyni Karnak,
Ten mały obiekt w środku fotki to świątynia Hatschepsut.



Widok na świątynię Hatschepsut, teleobiektywem ze świątyni Karnak. 



Tydzień później, po drugiej stronie Nilu.
Wszystko w jednej osi.

Zapisane
Herkules
Administrator
*****
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 10962



« Odpowiedz #7 : Kwi 02, 2015, 01:35:14 »

Super miejsce. Biblia wiele o nim opisuje. Chętnie sama bym je zwiedziła.

W Biblii niewiele się pisze o tych stronach Egiptu, o których piszę w tym wątku.
W Biblii można wiele przeczytać o Synaju, lub drodze na Synaj. Pisałem o tym w innym wątku.
Szkoda, że "spadły" fotki. Postaram się do wakacji zrobić coś, aby fotki już "nie spadały".
 
Zapisane
kukul777
Moderator Działu
*****
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 2963



« Odpowiedz #8 : Kwi 06, 2015, 13:46:37 »

Historia ciekawa i miejsca piękne, przygoda wspaniała i wspomnienia wielkie. Z biegiem lat czas zacierać ślady będzie, ale  zawsze pozostanie zamazany obraz w pamięci, na szczęście zdjęcia  pozostają  i  przy oglądaniu ich wspomnienia  jak żywe powracają.
Dzięki za piękną wycieczkę bez ruszania się z domu i mimo że to nie to samo co na żywo, naprawdę było fajnie,ciekawie  i miło.
Zapisane
Herkules
Administrator
*****
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 10962



« Odpowiedz #9 : Kwi 06, 2015, 23:35:04 »

Dzięki Kukul za dobre słowo. Prawdę mówiąc wycieczka po Nilu tak na dobre się jeszcze nie zaczęła.
Oczywiście będę kontynuować ten wątek, bo uważam iż warto podzielić się tym co widziałem, słyszałem i fotografowałem.
Niestety od piątku leżę w łóżku z gorączką i bólem wszystkich kości. Dopadł mnie jakiś wirus i męczy już trzy dni.
Pół dnia przespałem, więc teraz spać nie mogę, ale nie czuję się jeszcze dobrze.
Zapisane
Strony: [1]   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Strona wygenerowana w 0.563 sekund z 20 zapytaniami.

Polityka cookies
Darmowe Fora | Darmowe Forum

naszapsiasfora mafia masterjayz-games szczesliwirodzice warriorsidiot